:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Biblioteki, Wspominali Jędrka Połonina - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 5
  • Fotka nr 1 z 5
  • Fotka nr 2 z 5
  • Fotka nr 3 z 5
  • Fotka nr 4 z 5
Gazeta CBR 11/12/2015 00:11

W brodnickiej bibliotece zgromadzili się wielbiciele, przyjaciele i rodzina Jędrka. Malarza, rzeźbiarza, poety i barda,który z Górzna pochodził a w Bieszczadach był brodnickim ambasadorem

Jędrek Połonina znany również jako Jędruś Świątkarz oraz Kapeluszowy Kowboj, którego wspominano, we wtorek 24 listopada, w brodnickiej bibliotece właściwie nazywał się Andrzej Wasielewski. Urodził się 1 lutego 1949 w Górznie. W Brodnicy się kształcił. Jednak pewnego dnia rzucił wszystko i uciekł.

- Jędrek często uciekał z domu, od małego uciekał ale wracał – mówi mama Andrzeja, Maria Wasielewska. – Trzy miesiące przed maturą również zbiebrał się do ucieczki. Myślę, że bał się matury, że jej nie zda. Miał dobre oceny, profesorka mówiła, że zdałby bez problemu. On jednak obrał inną drogę. Wybrał wolność. Kiedy wyjeżdżał powiedział „jeszcze o mnie usłyszycie”.

I ruszył Jędruś spod Brodnicy w pogoń za szczęściem, o której powiadają, że jest przeważnie bezcelowa, ale dla której warto poświęcić życie – pisał o górznieńskim Andrzeju, Janusz Zubow. - Wiedział, że istotnego piękna kupić nie można, gdyż nieśmiertelni bogowie dają nam je gratis. Wolno nam przecież oglądać bez opłaty wschód i zachód słońca oraz chmury płynące niebie; wolno nam się cieszyć widokiem drzew i łąk; możemy za darmo słuchać śpiewu ptaków i zrywać kwiaty na skraju wiejskiej drogi; nie płacimy nic za widok nocy gwieździstej. Dopóki jesteśmy dla siebie, wystarczy nam kilku przyjaciół, kilka książek i pies. Nie potrzeba nam niczego więcej. W Bieszczadach stał się Jędrkiem Połoniną – legendarnym włóczęgą, ostatnim kowbojem bieszczadzkim. „Jasieninowski” styl bycia, daleko odbiegający od norm obyczajowych, był często odruchem autentycznych emocji. To co było jedną z przyczyn życiowego dramatu Jędrka, to owe zatarcie granic między egzystencją, a artystyczną kreacją. Okazała się ona jednak siłą twórcy, budowało legendę.

- Pod koniec lat 80 miałem przyjemność poznać Jędrka w Ustrzykach Górnych, choć wstyd się przyznać nie miałem wówczas pojęcia, z kim mam okoliczność – wspomina turysta z Bieszczad. - Któregoś wrześniowego popołudnia zasiedliśmy z grupą znajomych przy piwie w „Pulpicie”, żeby spokojnie pogadać i pogapić się na kolory, jednak niespodziewanie znaleźliśmy się w centrum happeningu pod nazwą "Pożegnanie Jędrka Połoniny". Na drogę asfaltową wysypała się z „Kremenarosa” grupa ludzi, która właśnie celebrowała wspomniane wyżej wydarzenie. O ile udało nam się zorientować, w pożegnaniu chodziło o coś w rodzaju zakończenia letniej bytności Jędrka w Bieszczadach i odprowadzenie go na niziny. Nie pamiętam, czy była to jakaś doroczna tradycja, czy po prostu jednorazowe zdarzenie. A odbyło się to tak, że Jędrek zażyczył sobie zatańczyć walca, a człowiek z gitarą o ksywce Beton zagrał pieśń, w której pojawiły się słowa: "To jest walc dla tych, którzy nic nie mają". A Jędrek tańczył na środku drogi z ładną dziewczyną, chyba barmanką z „Kremenarosa”. Potem wychylił szklankę wina, którą następnie roztrzaskał o asfalt. A chwilę później okazało się, że na drodze wirują już wszyscy goście z „Pulpitu” i „Kremenarosa”, razem ze 20 osób. Po paru tańcach Jędrek pożegnał się ze wszystkimi i odszedł w kierunku centrum, co chwilę odwracając się i machając nam na pożegnanie.

Bo taki był właśnie górznieńsko-bieszczadzki Jędrek i tak go wspominano w bibliotece. Beztroski, a jednocześnie bardzo zdolny. To połączenie dało mu miano bieszczadzkiego zakapiora. Człowieka legendy.

- Rzeźbił coraz bardziej piękne madonny, anioły, kapele, malował jesienną paletą barw bieszczadzkie strachy i cerkiewnych świętych. Rozchodziły się te cudeńka po szerokim świecie i budziły zachwyt. Kupiłem od niego tę pierwszą kapelę jaka wyszła spod jego dłuta – wspomina inny bieszczadzki twórca Andrzej Potocki. – Malował także na szkle Madonny i różnych świętych. Jednak jego powołaniem była przede wszystkim rzeźba. W tym jego popapranym żywocie ani sam diabeł nie może doszukać się sensu, a przecież to takie proste. On życiu naszemu przydawał radości, obdarowywał nas rzeźbami, rysunkami, akwarelami, madonnami, dusiołkami, kapelami, aniołami, za które płaciliśmy mu grosz marny, stawialiśmy piwo lub zapraszaliśmy na obiad. To nieprawda, że Jędrek nie miał nic, bo on miał całe Bieszczady.

Jędrek Połonina był artystą multidyscyplinarnym, zasłynął jako rzeźbiarz, malarz, rysownik, ale także jako poeta i bard. Był również najsłynniejszym „bieszczadzkim zakapiorem”. Swoją popularność zawdzięczał osobowości, stylowi życia jaki prowadził oraz kowbojskiemu image. Zmarł 4 września 1995 w Komańczy, potrącony przez pijanego kierowcę.

- Nie spotkamy już Jędrka na żadnej z bieszczadzkich dróg, na żadnym z górskich szlaków. Jego malownicza postać nie wyłoni się już z żadnego krajobrazu. Z bieszczadzkich połonin przeniósł się na niebiańskie połoniny. Tym, którzy prawdziwie go kochali, mówię: Andrzej nie odszedł zupełnie, bo w każdym z jego obrazów, w każdej z rzeźb zostawił cząstkę swojej świadomości, zostawił cząstkę swojej doczesnej obecności, radości i smutku, niepokoju i nostalgii – pisał w tę chwilę Janusz Zubow.

Zebrani w brodnickiej bibliotece również wspominali Jędrka - człowieka legendę, którego Jadwiga Wojciechowska określiła mianem brodnickiego ambasadora w Bieszczadach. W spotkaniu wzięła także udział rodzina Jędrka. Siostry Ewa Zarębska i Mirosława Lappo, siostrzeńcy Patryk Zarębski i Paweł Lappo oraz oczywiście mama Jędrka, Maria. Zgromadzeni obejrzeli prezentację multimedialną, film o Jędrku, wystawę prac Jędrka. Słuchano także wierszy Jędrka a jego siostrzeniec wykonał mini koncert na gitarze.

- Wzruszyłam się bardzo, biblioteka pięknie to zorganizowała – mówi Maria Wasielewska. - Gdybym mogła teraz coś powiedzieć Jędrkowi, gdyby teraz stanął przede mną, powiedziałabym… synku nie spodziewałam się, że będziesz takim wielkim człowiekiem, że będziesz legendą.

Tekst i fot Celina Nałęcz

Reklama

Wspominali Jędrka Połonina komentarze opinie

Dodajesz jako: |
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez brodnica-cbr.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

WPR sp. z o. o. z siedzibą w Golub-Dobrzyń 87-400, Rynek 20

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"