16°C lekkie zachmurzenie

Szpital rośnie w siłę, są nowi specjaliści

Zdrowie, Szpital rośnie siłę specjaliści - zdjęcie, fotografia

Mury szpitala pną się w górę i już widać pierwsze efekty. Ale mury to nie wszystko, w szpitalu zachodzą również inne istotne zmiany. Pojawia się nowy sprzęt i lekarze. Jakie zachodzą zmiany w brodnickiej lecznicy sprawdzamy na oddziale chirurgicznym

W starym budynku szpitalnym trwa remont, tu niestety napotkano na trudności. W nowo wybudowanym obiekcie obecnie funkcjonują oddziały: wewnętrzny, dziecięcy, neonatologiczny i położniczy. Zaglądamy na chirurgiczny. Tam bowiem zachodzą istotne zmiany. Szpital pozyskał nowych chirurgów. Będzie więcej badań kolonoskopowych i endoskopowych przewodu pokarmowego. Na chirurgii zwiększono zakres zabiegów chirurgicznych. Ordynatorem oddziału od 14 października jest dr n. med. Jan Byczkiewicz.

- Studia medyczne kończyłem w Łodzi – mówi dr n. med. Jan Byczkiewicz. – Cztery lata studiowałem na Wojskowej Akademii Medycznej, ostatecznie skończyłem akademię łódzką cywilną. Przepracowałem w Pabianicach na oddziale chirurgicznym 20 lat. Tam zrobiłem specjalizację 1 i 2 stopnia. Potem pracowałem 5 lat w Białymstoku w szpitalu MSWiA, następnie objąłem oddział chirurgii ogólnej, gdzie byłem również koordynatorem, przez okres 3 lat i tam zrobiłem doktorat. Później pracowałem w Kętrzynie 2 lata, w Iławie 2 lata i z Iławy trafiłem do Brodnicy. Także mam na plecach 33 lata pracy na oddziale chirurgicznym.

Wraz z nowym ordynatorem do brodnickiego szpitala trafił lekarz Marek Olejnik.

- Skończyłem akademię medyczną w Szczecinie w 1978 roku, początkowo pracowałem na ginekologii przez kilka lat, później rozpocząłem chirurgię w Nowym Mieście Lubawskim, pod wodzą doktora nauk medycznych- - mówi Marek Olejnik. - Po pewnym czasie wróciłem do Iławy, na odział chirurgii. Niestety w związku z uczuleniem, które występowało u mnie jakiś czas zmuszony byłem pracować na stanowisku dyrektora sanepidu w Iławie. Po 5 latach wróciłem na oddziały i pracowałem w Gdańsku w klinice ortopedii. Otworzyłem doktorat lecz mój promotor zmarł w związku z czym sobie, że tak powiem, odpuściłem i wróciłem do Iławy. Pracując w klinice ortopedycznej zrobiłem dodatkowo oczywiście specjalizację 2 stopnia, uzyskałem tytuł specjalisty z dziedziny ortopedii. Po powrocie do Iławy pracowałem na oddziale chirurgii ogólnej. Z Iławy wraz z kolegą przenieśliśmy się do Brodnicy. Także doświadczenie no… dość spore od 78 roku, to trochę jest.

Trzeci z lekarzy na naszym oddziale chirurgicznym Jarosław Czemeżyński skończył Akademię Medyczną we Wrocławiu w 1984 roku, gdzie szkolił się chirurgicznie. W Świeciu nad Wisłą przepracował ponad 20 lat. Przeszedł kolejne szkolenia medyczne w Akademii medycznej. Później był 4 lata ordynatorem w Wąbrzeźnie. W Brodnicy pracuje od 3 lat.

W szpitalu zachodzą istotne zmiany. Pytamy naszych rozmówców czy są zaskoczeni i co to za zmiany?

- Oczywiście wrażenie robi rozmach całej tej budowy - mówi nowy ordynator. - Zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy na etapie jakby przejściowym, najtrudniejszym. Musimy pracować, a jednocześnie trwają prace budowlane, ale przecież wszyscy doskonale wiemy, że ten okres kiedyś minie i będziemy pracować w pełnym wymiarze w nowoczesnym szpitalu. Będą sale operacyjne i wyposażenie. Także czekamy na takie otwarcie i na ten pełnie wyposażony szpital. Na tę chwilę osoba postronna może odnieść wrażenie, że tu jakiś hałas czy nieporządek panuje, ale zapewniam, że tak nie jest.

Niedawno na oddział trafiły nowe łóżka. Lekarze podkreślają, że wkrótce nastąpi szczęśliwy finał rozbudowy i pacjenci będą mogli korzystać z pełnych luksusów tego oddziału, z nowych sal. Będą to sale dwuosobowe z pełnym dostępem do łazienki do sieci TV.

- Oddział jest docelowo 20 łóżkowy i myślę, że jak na Brodnicę i powiat będzie to oddział wystarczająco duży żeby można było zabezpieczyć mieszkańców w świadczenie usług medycznych z zakresu chirurgii ogólnej – mówi ordynator. - Zajmujemy się głównie chirurgią z zakresu gastroenterologii, wszystkimi schorzeniami dotyczącymi żołądka, dwunastnicy pęcherzyka żółciowego czy też ogólnie mówiąc dróg żółciowych.

Na brodnickim oddziale chirurgicznym będą wykonywane zabiegi w zakresie trzustki, jelita cienkiego, jelita grubego. Nowi brodniccy chirurdzy chcą się skupić na chorobach nowotworowych. Ponieważ jak zgodnie podkreślają, jest to choroba, która niestety dynamicznie się rozwija zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn. W tej chwili zajmuje drugie miejsce jeśli chodzi o zachorowalność. Zachorowań jest coraz więcej, ale rozpoznawalność jest oczywiście w dniu dzisiejszym zdecydowanie wyższa z uwagi na dostępność nowoczesnych badań i pracowni endoskopowej.

- W szpitalu jest diagnostyka, mamy oczywiście pracownię endoskopową, mamy pracownię USG – mówi Marek Olejnik. – Mamy więc nadzieję, że będzie spływać do nas więcej pacjentów. Bo do tej pory było tak, że pacjenci korzystali z usług innych szpitali w Grudziądzu czy też Bydgoszczy. Ale tak jak mówię, nie będzie żadnych przeciwwskazań, żeby ci pacjenci nie korzystali z naszych usług.

- Oczywiście nisko leżące nowotwory wymagają dodatkowego oprzyrządowania i mamy tutaj zielone światło ze strony dyrekcji na korzystanie z takich urządzeń jak staplery – mówi ordynator Jan Byczkiewicz. - Pozwalają one wyciąć nowotwór, nisko leżące raki, gdzie chirurg, który wykonuje to ręcznie nie jest do końca pewien, a poza tym są trudności natury technicznej. Natomiast to urządzenie tzw. szew mechaniczny zapewnia nam swobodniejszy dostęp i pewne zespolenie, także pacjent unika jakby najgorszej części czyli sztucznego odbytu, który w przypadku trudności technicznych, które pojawiają się przy niskich rakach są najczęściej definitywnym rozwiązaniem. Użycie właśnie stapleru, pozwala zespolić nisko leżące odcinki jelita grubego i w ten sposób pacjent tego unika. Ważne jednak by lekarze rodzinni kierowali na wczesną diagnostykę już po pierwszych sygnałach. Bowiem im szybciej rozpoznana choroba tym większe szanse na wyleczenie. Będziemy też operowali przepukliny wszelkiego rodzaju i żylaki.

Jeśli chodzi o sprawy urazowe to nowi lekarze zajmują się urazami zarówno głowy, klatki piersiowej i brzucha.

- Jeśli chodzi o układ kostny to mamy tutaj oddział ortopedyczny który zabezpiecza pacjentów – mówi ordynator chirurgii. - Natomiast my zajmujemy się urazami klatki piersiowej, brzucha i głowy. Więc także w przyszłości, oczywiście aby takich zdarzeń było najmniej, jesteśmy w stanie opanować zagrożenia wynikające z tego typu urazów.

Lekarze podkreślają, że z całą pewnością są w stanie opanować nawet większe zagrożenia w powiecie takie jak np. katastrofy drogowe, zderzenie np. dwóch autokarów z dużą ilością rannych. Czy zatem w brodnickim szpitalu nie tylko mury rosną? Siłą nowego szpitala staje się nowy sprzęt i kadra? Czy wszystko zmierza w dobrym kierunku?

- Zdecydowanie w lepszym kierunku – mówi z uśmiechem ordynator. – Teraz mamy, jak powiedziałem wcześniej, okres przejściowy. Dyrekcja oczywiście wypełnia szpital nowoczesnym sprzętem. Będziemy mieli bardzo dobry powiatowy szpital. Mam nadzieję, że będzie to jeden z lepszych szpitali. Dysponujący nowoczesnym sprzętem, personelem lekarskim jak i pielęgniarskim, o którym też trzeba wspomnieć. Pielęgniarki są bardzo dobrze wykształcone, wyszkolone, w pełni oddane. Trzeba bowiem pamiętać, że praca na chirurgii to nie tylko praca lekarzy ale i pielęgniarek, niezbyt często docenianych, a jest to bardzo ważny element w procesie leczenia pacjentów.

Tekst i fot. Celina Nałęcz

Szpital rośnie w siłę, są nowi specjaliści komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się