23°C lekkie zachmurzenie

Szlak Św. Jakuba – pielgrzymka czy wycieczka?

Szlak św. Jakuba jest pradawną trasą pielgrzymkową, przebiegającą drogami całej Europy. Część prowadzi przez nasze województwo

Szlak św. Jakuba( hiszp. Camino de Santiago) to sieć dróg w całej Europie, które prowadzą do grobu św. Jakuba apostoła, znajdującego się w Santiago de Compostela w północno-zachodniej Hiszpanii. Przez teren naszego województwa przebiega 250-kilometrowy odcinek szlaku, który zaczyna się w Iławie (Warmia) a kończy się w Trzemesznie (Wielkopolska).

Nie musimy pokonać całego szlaku w ciągu kilku dni. Został on tak podzielony na odcinki 30-kilometrowe, że przejście jednego zajmie jeden dzień. Możemy wybrać trasę, dostosowując ją do naszych możliwości fizycznych i czasowych. Ważne, że chcemy ją przejść. Motywacje mogą być różne, m.in. religijne (marsz z intencją) czy turystyczne (chcemy zwiedzić przepiękne zakątki naszego kraju).

Oznakowanie szlaku na terenie naszego województwa jest bardzo dobre. Musimy szukać niebieskiej kwadratowej tabliczki z żółtą muszlą. Znaki te są umieszczone w wielu miejscach, najczęściej na kościołach, kapliczkach i punktach wylotowych z miejscowości. Dobrze jest zaopatrzyć się w mapę szlaku, którą na pewno kupimy w punktach informacji turystycznej. Są też do nabycia paszporty pielgrzyma oraz publikacje na temat przebiegu szlaku, możliwości noclegu czy obecności punktów małej gastronomii.

Pielgrzymkę rozpoczniemy w rejonie jeziora Bachotek w okolicach Brodnicy. Tutaj szlak przebiega w rejonach leśnych i prowadzi nas do miejscowości Mariany, skąd kierujemy się do Tamy Brodzkiej i dalej do Brodnicy. W stolicy powiatu trzeba zatrzymać się na dłużej. Jest tu wiele ciekawych miejsc do zobaczenia: Brama Chełmińska z XIV wieku, w której obecnie mieści się muzeum, kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej z XIII wieku, Wieża Mazurska, zwaną również Bocianią (została ona wybudowana na początku XIV wieku, jej wysokość wynosi ponad 30 metrów). Na rynku brodnickim znajdziemy ośmioboczną wieżę z zegarem, która jest pozostałością po dawnym gotyckim ratuszu. Warte uwagi są też ruiny dawnego zamku krzyżackiego. Z Brodnicy kierujemy się na Szabdę i dalej na Mszano. W ten sposób przeszliśmy ponad 18 kilometrów.

Następny etap naszej wędrówki, to odcinek z Mszana do Szafarni - prawie 25 kilometrów. Z centrum Mszana udajemy się główną drogą, przechodząc obok neogotyckiego kościółka św. Bartłomieja, w kierunku miejscowości Słoszewy. Przechodzimy polnymi drogami i docieramy do ruin majątku rycerskiego w Słoszewach. Tu możemy odpocząć w cieniu przydrożnych drzew. Dalej droga prowadzi przez las w kierunku Drwęcy. Zbliżamy się do starego cmentarza w Radzikach Dużych. Obejrzymy też ruiny radzikowskiego zamku z XV wieku. Udajemy się w kierunku Tomkowa i Rodzonego. Ten odcinek trasy prowadził nas przez przepiękne lasy. Po wyjściu z lasu idziemy polnymi drogami i docieramy do Płonnego. Jest to przepiękna wioska, w której między innymi przebywała kilkakrotnie autorka „Nocy i Dni” Maria Dąbrowska. W miejscowej szkole podstawowej mieści się izba pamięci poświęcona tej pisarce. Z Płonnego do Szafarni pozostało nam tylko kilka kilometrów. W Szafarni obowiązkowo zwiedzamy dworek, gdzie nasz wybitny kompozytor i pianista Fryderyk Chopin spędził kilka lat swojego młodego życia. W Szafarni możemy też znaleźć prywatną kwaterę na nocny odpoczynek. W ten sposób pokonaliśmy następny odcinek naszej wędrówki.

Kolejnego dnia mamy do pokonania dystans 20 kilometrów - z Szafarni do Ciechocina. Po wyjściu z Ośrodka Chopinowskiego skręcamy w prawo i idąc polnym drogami dochodzimy do miejscowości Płonko, gdzie możemy się zatrzymać u okolicznych rolników na kubek swojskiego mleka. W Golubiu-Dobrzyniu zabawimy na dłużej. Mamy do obejrzenia rynek golubski z kościołem z XIV wieku, kamieniczki, a przede wszystkim zamek krzyżacki, który góruje nad miastem. Zajmie to na pewno kilka godzin. A przed nami jeszcze kilka godzin wędrówki. Tym razem będziemy szli pięknym lasem wzdłuż rzeki Drwęcy. Po wyjściu z lasu wychodzimy wprost do centrum wsi w Ciechocinie, gdzie można odpocząć przed następną wędrówką.

Pozostał nam najdłuższy odcinek naszej pielgrzymki - 30 kilometrów do Torunia. Po wyjściu z Ciechocina kierujemy się w prawo i polną drogą idziemy w kierunku miejscowości Jesionki i dalej nad Jezioro Józefowskie, obok którego przechodzimy, dochodząc do wioski Mierzynek i następnie do pierwszych zabudowań Brzozówki. W Brzozówce będziemy mijali jeden z pierwszych schronów bojowych Twierdzy Toruń, zbudowany w 1944 roku. Potem znajdziemy się w Złotorii, którą mijamy i idziemy do Kaszczorka. Te dwie miejscowości oddziela od siebie rzeka Drwęca. W Kaszczorku można zobaczyć muzeum etnograficzne z ekspozycją budownictwa ludowego. Jesteśmy już w Toruniu. Poświęcamy czas na zwiedzanie, bo jest co zobaczyć.

Przed nami jeszcze ponad 100 kilometrów wędrówki Szlakiem św. Jakuba. Po drodze możemy jeszcze zobaczyć Gniewkowo, które było stolicą Księstwa Gniewskiego, tu także sięgają rodzinne korzenie świętej Jadwigi, królowej Polski. Z Gniewkowa podążamy dalej do Kruszwicy, gdzie nad jeziorem Gopło jest „Mysia Wieża”. Wędrówkę zakończymy w Trzemesznie.

W ten sposób zakończyliśmy pieszą pielgrzymkę Szlakiem św. Jakuba. Czy warto? Niech sobie każdy sam odpowie. Może będzie to impuls, który nas skieruje w dalszą drogę aż do grobu świętego w Hiszpanii.

(Maw)

fot. archiwum

Szlak Św. Jakuba – pielgrzymka czy wycieczka? komentarze opinie

  • gość 2018-06-21 16:52:22

    Mała uwaga - Iława (w pierwszym akapicie) to nie Warmia. Warmia to historycznie była ziemia między Olsztynem, Braniewem i Lidzbarkiem Warmińskim, taki trójkąt. Na południe i wschód od niego były w czasach plemion pruskich Sasinia i Galindia, które dopiero w XVII wieku lub później Niemcy (Prusy) nazywali Masurien, czyli teren pogranicza Mazowsza i Prus. A Iława była wcześniej na terenie Pomezanii a później Powiśla, razem z Malborkiem i Kwidzyniem. Pozdrawiam.

Dodajesz jako: Zaloguj się