9°C słabe opady deszczu

Spirala zadłużenia – jak znaleźć wyjście?

Porady, Spirala zadłużenia znaleźć wyjście - zdjęcie, fotografia

Fundacja „Zaradni” z Zamościa zajmuje się propagowaniem wiedzy ekonomicznej i pomocą dla osób, które borykają się z problemem nadmiernego zadłużenia. Jej eksperci opracowali poradnik, który można bezpłatnie pobrać ze strony fundacjazaradni.pl.

To normalne, że kupujemy mieszkania, domy i samochody za pożyczki, które spłacamy przez 20-30 lat. Jeszcze częściej kredyt czy pożyczka pomagają sfinansować potrzeby o mniejszej wartości – nowy sprzęt AGD, wakacje czy remont. Kredyt nie jest niczym złym pod warunkiem, że jest zaciągany na miarę naszych możliwości finansowych. Niestety, wielu z nas ma tendencję do brania zbyt dużej liczby zobowiązań finansowych w jednym czasie lub zaciągania pożyczek o zbyt dużej wartości. Takie nierozsądne decyzje finansowe mogą skończyć się wpadnięciem w spiralę zadłużenia.

Pierwszy sygnał ostrzegawczy pojawia się wtedy, gdy suma zobowiązań z tytułu rat zaczyna przekraczać 50 procent naszych dochodów. To bardzo niebezpieczne dla domowego budżetu. Spirala zadłużenia to nic innego jak sytuacja nadmiernego zadłużenia, w której dłużnik nie jest w stanie spłacać swoich zobowiązań. Ale skąd mamy wiedzieć, że przestaliśmy być tylko kredytobiorcami i wpadamy w spiralę zadłużenia? Dla spirali zadłużenia charakterystyczna jest tendencja do zaciągania kolejnych zobowiązań na pokrycie spłaty tych poprzednich. Właśnie wtedy zaczyna się błędne koło, ponieważ dług zaczyna rosnąć w lawinowym tempie. Pożyczka, nawet najtańsza, kosztuje. Próbując spłacić jeden kredyt i zaciągając kolejny, powiększamy dług o koszt kredytu pobranego na spłatę poprzednich. Spirala zadłużenia to pułapka, która kończy się dla kredytobiorcy nierzadko kilkunastoma zobowiązaniami w różnych bankach i firmach pożyczkowych. Do tych ostatnich ofiara pętli zadłużenia zwraca się z reguły wtedy, gdy tradycyjne banki nie chcą już udzielić jej kredytu. Problem w tym, że oferta firm parabankowych jest zazwyczaj dużo droższa, co powiększa sumę długu o kolejne wysokie koszty nowej pożyczki.

Kumulowanie się długów sprawia, że pożyczkobiorca zaczyna tracić wiarę, iż jest zdolny spłacić swoje zobowiązania. Nie widzi rozwiązania tej sytuacji. Często przestaje płacić którekolwiek ze swoich zobowiązań. Dłużnik otrzymuje kolejne monity, wezwania do zapłaty i telefony. Skutkiem tego niespłacone kredyty trafiają do windykacji. Z firmą windykacyjną dłużnik może jeszcze negocjować spłatę swoich długów. Kiedy dług trafia do komornika, powiększa się on o koszty egzekucji komorniczej. W zetknięciu z firmą windykacyjną dłużnik może negocjować spłatę swoich długów. Komornik za to konsekwentnie korzysta ze swoich uprawnień, zajmując majątek dłużnika, może go pozbawić wszelkiej własności włącznie z domem. Kredytobiorca staje się bankrutem. Spirala zadłużenia ma jeszcze jeden, pozafinansowy aspekt – wymiar psychologiczny. Roszczenia wierzycieli, brak perspektywy na spłatę długu – to wszystko staje się poważnym obciążeniem psychicznym. Dług przekłada się również na relacje z rodziną i może mieć katastrofalne skutki dla jej funkcjonowania i przyszłości. Dług staje się ciężarem finansowym i psychicznym, przyczyną życiowych dramatów.

Mapa wyjścia

Budowę mapy wyjścia z zadłużenia zacznij od dokładnego policzenia wszystkich przychodów. To pieniądze z pensji, nieoficjalnych prac dodatkowych, zasiłków, renty, emerytury czy innych form pomocy społecznej. Jeśli pracujesz sezonowo albo są miesiące, kiedy masz więcej pieniędzy, uwzględnij to w wyliczeniach. Następnie policz, jak duże są twoje zobowiązania z tytułu rachunków. Osobno policz wartość wszystkich rat kredytów i pożyczek, upewnij się, jak dużą sumę pożyczyłeś. Ile zostało ci łącznie pieniędzy do spłaty. Pamiętaj, aby wyliczenia zrobić sumiennie i uczciwie, bez pomijania jakichkolwiek wydatków. Jeśli masz karty kredytowe lub debetowe, najlepiej zlikwiduj je, by pozbyć się pokusy brania łatwych pieniędzy na kredyt. Dzięki temu unikniesz robienia zakupów rzeczy i usług, na które cię nie stać.

Policzyłeś już wydatki i przychody. Wiesz, jak duże masz raty długów. Teraz sprawdź, na co wydajesz swoje pieniądze. Zbieraj wszystkie rachunki i paragony. Potem pogrupuj je w oddzielne kategorie. Możesz to robić za pomocą arkusza kalkulacyjnego w komputerze, ale wystarczy również zwykła kartka papieru. Wypisz dokładnie każdy zakup i zsumuj kategorie, dzięki temu dowiesz się dokładnie, ile wydajesz na jedzenie, ubrania, opłaty, benzynę, transport, używki (papierosy, alkohol) i na wydatki okazjonalne (urodziny, imieniny i święta generują duże koszty). Dzięki temu dokładnie dowiesz się, na co przeznaczasz pieniądze i z czego możesz zrezygnować, żeby zacząć gromadzić oszczędności, które pomogą ci w spłacie długów. Nawet przy bardzo małym budżecie postaraj się odłożyć niewielką sumę, którą będziesz traktował jako oszczędności (już kilkadziesiąt złotych miesięcznie daje w skali roku kilkaset).

Gdy wiesz już, na co wydajesz pieniądze, i znalazłeś możliwe pola oszczędności, nadszedł czas, żebyś w sposób konsekwentny i zdyscyplinowany zaczął robić oszczędności pozwalające spłacić długi. Dla każdej ze stworzonych wcześniej kategorii przyjmij maksymalne limity wydatków. Nie zaprzestawaj ich liczenia w trakcie miesiąca, aby nie przekroczyć owych granic. Łatwiej jest kontrolować wydatki, jeśli przed zakupami przygotujesz sobie ich listę. Jeśli boisz się, że ona nie wystarczy, przygotuj przed zakupami taką ilość pieniędzy, która pozwoli ci na zrobienie wyłącznie zaplanowanych zakupów. Korzystaj z promocji, ale nie daj się nabrać na reklamę - zawsze sprawdzaj czy deklarowane ceny istotnie są tak atrakcyjne, jak zapewnia sprzedawca lub przekonuje oferta.

Co spłacić najpierw?

Gdy sytuacja z zadłużeniem zaczyna ci się wymykać spod kontroli, powinieneś ustalić priorytety. Zastanów się, które kredyty i zobowiązania należy płacić w pierwszej kolejności, a spłata których może chwilę zaczekać. Jeszcze raz przejrzyj listę swoich kredytów, którą stworzyłeś w poprzednim kroku. Ułóż je w kolejności od najwyżej do najniżej oprocentowanego. To również właściwa kolejność spłaty. Z reguły na pierwszy ogień idą długi z kart kredytowych, które są dość wysoko oprocentowane (zwłaszcza, że w tym przypadku odsetki karne są dość dolegliwe). W przypadku długów o zbliżonym oprocentowaniu, w pierwszej kolejności pomyśl o spłacie tych o mniejszej wartości. Długi z tytułu kredytów i pożyczek traktuj priorytetowo. Spłacaj je w pierwszej kolejności. Jeśli nie stać cię na spłatę któregoś ze zobowiązań, nie unikaj problemu. Przedstaw bankowi sytuację. Wyjaśnij, jakich wpłat jesteś wstanie dokonywać, poproś o obniżenie rat.

Nie bój się kontaktu z windykacją

Gdy twoje długi w całości lub części już trafiły do windykacji, nie unikaj problemu. Koniecznie musisz ten punkt włączyć do swojej mapy wyjścia z zadłużenia. Pamiętaj, że egzekucja komornicza, która czeka cię, jeśli będziesz unikał kontaktu z windykatorem, jest najdroższą formą zwrotu długu. Dlatego jeśli dzwoni do ciebie firma windykacyjna lub wysyła listy z wezwaniem do zapłaty, przygotuj plan rozmowy. Pomogą ci w tym wcześniej przygotowane wyliczenia twoich długów i przychodów. Przedstaw je dokładnie windykatorowi. Powiedz mu, jakie masz obecnie możliwości spłaty. Zaznacz, jakie działania jesteś w stanie podjąć, żeby przyspieszyć spłatę długu. Wypytaj dokładnie windykatora o przedstawienie możliwych udogodnień z jego strony (np.: wstrzymanie naliczania odsetek, umorzenie części bądź całości dotychczasowych odsetek, rozłożenie długu na mniejsze raty). Negocjuj możliwe formy ułatwienia ci spłaty.

Windykator to nie komornik

Rozmowie o długach zawsze towarzyszy wielki stres, a zwykle także duży niepokój, szczególnie po stronie dłużnika. Dlatego warto pamiętać, że windykator nie chce nas zastraszyć. Dużo ważniejsze jest dla niego poznanie naszej sytuacji i skali problemów finansowych, w jakie popadliśmy. Służy to wypracowaniu takiego systemu spłaty zobowiązania, żeby dłużnik był w stanie sobie z nim poradzić, a firma windykacyjna powoli zaczęła odzyskiwać należność. Wiele osób unika kontaktu z windykatorem, bo nie odróżnia go od komornika. Dlatego pamiętaj: windykator nie może niczego kazać, ani nie może ci niczego zabrać. Może zaproponować wspólne rozwiązanie problemu. Natomiast komornik może zająć twoją własność, nie wyłączając domu czy mieszkania. Poza tym egzekucja komornicza jest obciążona kosztownymi opłatami.

fundacjazaradni.pl

fot. pixabay/ilustracyjne

Spirala zadłużenia – jak znaleźć wyjście? komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się