18°C bezchmurnie

Nie pal, bo będzie ci źle

Porady, będzie - zdjęcie, fotografia

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że palenie papierosów jest bardzo szkodliwe. Niekorzystnie wpływa na stan naszego zdrowia, kondycję fizyczną i wygląd. Zaczął się nowy rok, a to doskonała okazja, by pożegnać się z nałogiem

Palacze narażeni są na wiele chorób, w tym nowotwory, schorzenia układu krwionośnego i oddechowego. Osoby, którym udało się wygrać z nałogiem już po kilku tygodniach obserwują poprawę sprawności fizycznej, ich skóra odzyskuje blask, a zmysły, w tym szczególnie zapach i smak, są wyostrzone.

Liczne badania udowodniły, że nałogowe palenie to prosta droga do choroby nowotworowej. Palaczy najczęściej dotyka rak płuc, jamy ustnej, gardła, przełyku i krtani. Poza narażeniem na ciężkie choroby, mają nieprzyjemny zapach z ust, żółkną im zęby, mają ziemistą cerę i nieprzyjemny kaszel. Palenie papierosów jest też niezdrowe dla otoczenia. Bierne palenie, czyli wdychanie dymu tytoniowego, jest tak samo groźne dla zdrowia, jak palenie. Za przykład może służyć ogromny wzrost zachorowalności na nowotwory „tytoniozależne” wśród starszych Polaków i Polek. W latach 70. minionego wieku prawie 80 proc. mężczyzn nałogowo paliło papierosy. Mimo że wśród kobiet ten odsetek był znacznie niższy, to narażenie na ciągłe przebywanie w dymie tytoniowym i wdychanie rakotwórczych substancji smolistych spowodowało podobny wzrost zachorowań na raka płuc.

Szkodzisz pupilowi

Na skutki palenia narażani są nie tylko inni ludzie, ale także zwierzęta. Również one znacznie częściej chorują z powodu biernego palenia. Coraz częściej czworonożni członkowie rodziny cierpią na różnego typu alergie, astmę czy złośliwe nowotwory.

Szkodliwe jest palenie czynne, palenie bierne, ale także tzw. palenie z trzeciej ręki. W zamkniętych pomieszczeniach dym tytoniowy, który osiada na przedmiotach, ścianach, tkaninach, łączy się z kwasem azotawym i tworzy nitrozoaminy TSNA, które są rakotwórcze. Przebywając w pomieszczeniach o charakterystycznym, tytoniowym zapachu nie tylko narażamy się na przykre wrażenia zmysłowe, ale również na utratę zdrowia. Osad z dymu tytoniowego może utrzymywać się w zamkniętych pomieszczeniach przez wiele lat.

Bezlitosne statystyki

Obecnie 47 proc. zgonów z powodu nowotworu u mężczyzn ma związek z paleniem. Warto więc podjąć walkę z nałogiem nie tylko dla siebie, ale też dla zdrowia swoich najbliższych.

Jeśli wypalamy od 1 do 5 papierosów dziennie, zwiększamy ryzyko zawału serca o 50 proc. A nałogowi palacze potrafią wypalić nawet do 40 papierosów dziennie.

Wraz z dymem tytoniowym wdychamy ponad 5 tysięcy substancji oddziałujących na nasz organizm, m. in. tlenek węgla, który przyłącza się do hemoglobiny, tworząc kompleks zwany karboksyhemoglobiną, uniemożliwiający prawidłowy transport tlenu. Każdy wypalony papieros to także smoła, radioaktywny polon, nikiel, cyjanowodór, formaldehyd czy amoniak.

Wraz z paleniem papierosów trzykrotnie wzrasta ryzyko wystąpienia zawału serca i udaru mózgowego. Wypalenie każdego papierosa wiąże się z natychmiastowym wzrostem ciśnienia tętniczego i przyspieszeniem akcji serca. Efekt ten jest szczególnie wyraźny podczas palenia pierwszego papierosa w godzinach porannych, kiedy ryzyko wystąpienia zawału serca i udaru mózgowego jest największe. Nawet drobne zmiany miażdżycowe w naczyniach wieńcowych mogą być przyczyną zawału mięśnia sercowego. Dzieje się tak, ponieważ podczas palenia papierosów dochodzi do skurczu tętnic unaczyniających mięsień sercowy (czyli tzw. naczyń wieńcowych) i nawet niewielkie nieprawidłowości w ich funkcjonowaniu mogą mieć bardzo poważne konsekwencje. Palenie papierosów zmniejsza skuteczność leczenia nadciśnienia tętniczego. Warto zastanowić się nad tym, że paląc papierosy i jednocześnie lecząc nadciśnienie możemy osłabiać działanie leków.

Mózg też nie lubi

Coraz częściej słychać też opinie mówiące, że papierosy mają niekorzystny wpływ na pracę mózgu. Serwis naukowy EurekAlert! informuje, że palenie papierosów wiąże się ze zmianami w korze mózgowej, odpowiedzialnej m. in. za język, przetwarzanie informacji i pamięć. U palaczy kurczy się rejon lewej przyśrodkowej części kory oczodołowej. Do tej pory sądzono, że grubość kory maleje z wiekiem, obniżeniem inteligencji i upośledzoną percepcją. Po wykonaniu rezonansu magnetycznego o dużej rozdzielczości i analizie komputerowej uzyskanych zdjęć, naukowcy przekonali się, że stopień zmniejszania grubości kory mózgowej w lewej przyśrodkowej części kory oczodołowej zależy od liczby dziennie wypalanych papierosów i czasu wystawienia na dym papierosowy.

W ciąży surowo wzbronione!

Palenie papierosów jest szczególnie niebezpieczne dla kobiet w ciąży, ponieważ stanowi duże zagrożenie dla prawidłowego rozwoju płodu. Może spowodować poronienie lub też stać się przyczyną powstania wad rozwojowych. Dym tytoniowy zawiera wiele toksycznych substancji, tj. związki węgla, smołę, nikotynę, które poprzez krążenie matczyno-płodowe przenikają do dziecka i kumulują się w jego krwi. Dzieci kobiet wypalających spore ilości papierosów w czasie ciąży zazwyczaj rodzą się o wiele mniejsze, niż wynikałoby to z wieku ciążowego. Dochodzi do tzw. hipotrofii płodu, co znaczy, że dziecko jest mniejsze i waży mniej niż powinno, a także rozwija się niesymetrycznie. Zdarza się, że takie dzieci rodzą się z tzw. zespołem ponikotynowym. Oznacza to zwiększone ryzyko nieprawidłowego położenia płodu, przedwczesnego oddzielenia łożyska, porodu przedwczesnego i innych patologii. Może dojść do zaburzeń łożyskowych, a te z kolei mogą doprowadzić do niewydolności łożyska, co zagraża życiu płodu. Na skutek zespołu ponikotynowego późniejszy rozwój dziecka również może być zaburzony. U dzieci palaczek częściej obserwuje się nadpobudliwość, obniżoną odporność, zwiększone ryzyko alergii. Równie niebezpieczne jak samo palenie, jest tzw. palenie bierne. Przebywanie w pomieszczeniach wraz z osobami palącymi, szczególnie, gdy nie ma w nich odpowiedniej wentylacji, w równym stopniu wpływa na płód i może doprowadzić do takich samych powikłań jak w przypadku czynnego palenia.

Jak rzucić?

Podstawowym orężem w walce z uzależnieniem od papierosów jest oczywiście świadomość szkodliwości palenia, chęć pozbycia się nałogu i silna wola, choć ta często bywa zawodna. Nie dajmy się też zwieść papierosom typu light lub ultra-light. Ich nazwa może być myląca, a aż 75 proc. palaczy uważa, że ich palenie jest mniej szkodliwe. Badacze wykazali, że palenie takich papierosów w żaden sposób nie przyczynia się do zmniejszenia ryzyka wystąpienia zawału mięśnia sercowego. Zawierają one nieco mniej nikotyny i substancji smolistych, są cieńsze i dlatego często wydaje nam się, że jeden czy dwa więcej nie stanowią problemu.

Osoby zdecydowane na walkę z nałogiem mogą na szczęście sobie pomóc, na przykład stosując specjalne plastry, gumy do żucia czy tabletki do ssania. Tego typu środki zawierają nikotynę, dzięki czemu palaczom po zaprzestaniu palenia znacznie łatwiej przejść przez fazę głodu nikotynowego i pozbyć się nawyku sięgania po papierosa. Zróżnicowana zawartość tego składnika w preparatach, pozwala dobrać środek odpowiedni dla siebie oraz powoli zmniejszać dawkę nikotyny. Dzięki dostępności produktów w różnej postaci można również zdecydować, jaka metoda będzie dla nas najskuteczniejsza i najwygodniejsza. Specjalne plastry, które działają przez 24 godziny, stosuje się bezpośrednio na skórę, natomiast po gumy do żucia czy tabletki do ssania sięgamy w momencie, gdy nachodzi nas ochota na papierosa. Warto pamiętać, żeby wcześniej zasięgnąć porady lekarza. Dotyczy to w szczególności osób, które mają zaburzenia pracy serca, przeszły zawał lub kobiet ciężarnych.

fot. internet

Nie pal, bo będzie ci źle komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się