8°C całkowite zachmurzenie

Koniec kolejowych marzeń

Urzędy, Koniec kolejowych marzeń - zdjęcie, fotografia

PKP SA ostatecznie likwiduje linię kolejową nr 209 na 50-kilometrowym odcinku Brodnica – Kowalewo Pomorskie przez Golub-Dobrzyń. Wkrótce z dawnego szlaku zostanie zdemontowanych ok. 4,6 tysiąca ton szyn. Tym samym do niebytu odchodzą plany zmiany funkcji z użytkowej na atrakcję turystyczną. Razem z planami przepadnie także sporo już zainwestowanych pieniędzy

Zdemontowanie torowiska zniweczy wszelką nadzieję na realizację, jeszcze kilka lat temu mocno reklamowanego przez nasz urząd marszałkowski, planu ożywienia zamkniętej trasy kolejowej Brodnica- Golub-Dobrzyń – Brodnica. Powstał specjalny projekt:  „Zagospodarowanie infrastruktury kolejowej dla potrzeb ruchu turystycznego – linia kolejowa nr 209 od Torunia do Brodnicy”. Przewidziano w nim, że po 50 kilometrowej trasie będą kursowały zabytkowe parowozy, ciągnące równie wiekowe, choć rzecz jasna odnowione wagony. W opuszczonych dziś dworcach miały powstać galerie sztuki i restauracje, a we Wrockach planowano nawet muzeum kolei, gdzie by wystawiono eksponaty obrazujące historię techniki kolejowej, złożonej z prawdziwych, działających urządzeń oraz ich modeli. Według koncepcji przygotowanej na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego przez biuro architektoniczne Abakus, na dworcu w Kowalewie Pomorskim miała powstać kawiarnia lub mała restauracja. Z kolei na stacji Kowalewo Miasto przewidywano mały lokal gastronomiczny i… pokoje gościnne. Budynek nastawni kolejowej w Golubiu-Dobrzyniu miał być zaadoptowany na punkt informacji turystycznej, galerię i sklep, a tamtejszy dworzec na hotel z restauracją. Chyba najbardziej zdumiewająca rolę przewidywano dla małego dworca w Kawkach, mianowicie miał być …. pracownią artystyczną.

Projekt ruszył

Oprócz prac koncepcyjnych przystąpiono do konkretnych, dość kosztownych działań zakupowych. Marszałek województwa Piotr Całbecki (PO) odkupił od PKP Cargo parowóz Ol49 i lokomotywę spalinową SM41 oraz cztery zabytkowe wagony. Według periodyku „Rynek Kolejowy” za ów mocno wyeksploatowany tabor zapłacono w 2010 roku 312 tys. złotych.

Aby wzmocnić efekt propagatorski, jeszcze we wrześniu 2009 roku urządzono coś w rodzaju happeningu. Mianowicie z inicjatywy marszałka województwa na krótko uruchomiono przejazd z Torunia do Golubia-Dobrzynia i z powrotem. „Z lamusa” PKP wyciągnięto – nieco starszym czytelnikom dobrze znane – ciemnozielone piętrowe wagony, podpięto je do „dziarsko pykającej” lokomotywy i w drogę!
Torunianom bardzo się to spodobało. W roku wyborów samorządowych (2010) z urzędu marszałkowskiego wyszła zapowiedź, że wszystko będzie gotowe za dwa lata, a „kopciuchy”  na linii Brodnica – Toruń (i odwrotnie) będą kursowały po torach nie tylko w weekendy, lecz na specjalne zamówienia – bez ograniczeń! Ba! Wróżono, że to nie koniec, ponieważ zakładano realność dojazdu do Tamy Brodzkiej, zaś od niej przez Kurzętnik, Nowe Miasto Lubawskie do Iławy! Miłośnicy kolei zacierali ręce z uciechy.

Szczypta historii

Po żmudnych przygotowaniach, negocjacjach, rozmowach w sierpniu 1894 roku wystosowano do ministra robót publicznych Królestwa Prus specjalną petycję w sprawie budowy linii kolejowej Brodnica- Kowalewo (chodziło też o zabezpieczenie pieniędzy). Przez prawie dwa następne lata czyniono przygotowania (badania gruntu, trasowanie przebiegu, negocjacje co do usytuowania dworców poza powiatem) w końcu, w ministerstwie decyzja zapadła. Od razu planowano budowę w dwóch etapach: pierwszy z Kowalewa przez Zieleń, Ostrowite do Golubia, zaś drugi z Golubia przez Gałczewko do Brodnicy. Tu powstał problem, bo brodniczanie oczekiwali raczej bezpośredniej trasy z Brodnicy przez Kowalewo, na Toruń, a tu skręt na Golub zabierał aż 24 kilometry! Wybuchła awantura, a jedynym jej owocem było ... wstrzymanie robót przez ministra.

Początkowo brodniczanie okopali się przy swoim, proponując aby linia biegła najkrócej z Kowalewa do Brodnicy, natomiast do „jakiegoś tam Golubia” niechby „zrobiono potem” boczną odnogę… Przedstawiając takie stanowisko, niby zmartwiony brodnicki landrat Herman Dumrath zaznaczał, iż w przeciwnym razie powiat nie będzie mógł za darmo oddać ziemi pod kolej, bo mu tak posłowie powiatowi oświadczyli. Wprawdzie była w tej sprawie ważna, pozytywna uchwała władz powiatu z końca października 1896 roku, jednak pod dobrym pretekstem można było ją cofnąć.
Inwestycji groził impas, aż tu nagle wiosną 1899 roku nastąpił nagły przełom w negocjacjach. Minister robót publicznych „załatwił” u swego kolegi ministra skarbu 150 tysięcy marek na nowy dworzec w Brodnicy. Nasi rajcy natychmiast „stopnieli”, bez zastrzeżeń akceptując trasę przez Golub (tym bardziej, iż obiecano dorzucić jeszcze raz tyle na kolejarskie osiedle mieszkaniowe). Na początku lipca już pracowało na żelaznej drodze 50 robotników. Uzgodniono, iż mniej więcej trzy kilometry przed Brodnicą tor ma być „przewajchowany” na ten z Jabłonowa. W harmonogramie robót zaplanowano, iż 1 października 1900 roku cała 50 kilometrowa trasa Brodnica – Golub – Kowalewo (niem. Schönsee) powinna być możliwa do przebycia przez pociąg roboczy, tymczasem, gdy nadszedł ten dzień linia, praktycznie pod każdym względem była „na glanc” gotowa!
1 listopada 1900 roku o godzinie 9.00 pierwszy w historii pociąg z Torunia do Brodnicy przez Kowalewo, Golub wtoczył się na stację w Brodnicy. We wrześniu 2005 roku minister infrastruktury Rzeczpospolitej podjął decyzję o likwidacji linii nr 209 na odcinku od Brodnicy do Kowalewa Pomorskiego.

To już jest koniec

Z całego projektu: „Zagospodarowanie infrastruktury kolejowej dla potrzeb ruchu turystycznego – linia kolejowa nr 209 od Torunia do Brodnicy” zrealizowano jedynie jego pierwszy etap polegający na zakupie taboru i wykonaniu rozmaitych planów, prezentacji itp. Drugim miała być rewitalizacja obiektów dworcowych na linii, a jeszcze kolejnym – przejęcie samej linii kolejowej przez samorząd i jej rewitalizacja, ale marszałek ewidentnie „stracił serce” do projektu, zaś negocjacje porozumienia z PKP utknęły. Żadna ze stron nie wyglądała na nieszczęśliwą z tego powodu.

W końcu spóła PKP podjęła decyzję o rozbiórce linii

Do realizacji kolejnych etapów nie doszło. W listopadzie 2012 roku poinformowano, że plany dotyczące linii 209 do Brodnicy zostały zawieszone. Przyczyną był brak porozumienia z PKP SA na temat przejęcia linii. Od 2013 roku Urząd Marszałkowski przestał wyrażać zainteresowanie przejęciem wskazanej linii kolejowej. PKP podjęła więc decyzję o jej rozbiórce. Zajmie się tym firma RWS Cetus. 14 lutego 2017 roku komisja przetargowa PKP SA uznała jej ofertę za najkorzystniejszą z czterech złożonych. Za złom zapłaci PKP prawie 5,3 mln złotych netto.

Tymczasem dwie marszałkowskie lokomotywy wciąż stoją na stacji Toruń Kluczyki. Wizualnie są jeszcze całe. Jeszcze.

Kolejowy nasyp może się przydać

Jak pokazują przykłady z całej Polski, a najbliżej patrząc z niedalekiego Nowego Miasta Lubawskiego, nasyp kolejowy wykorzystać. Opróżnione z torów nasypy okazują się świetna podbudową pod ścieżki rowerowe. Pomysł podobnego wykorzystania trasy Brodnica – Kowalewo urodził się jakiś czas temu w sąsiednim powiecie.

– Prawie dwa lata temu na jednej z sesji rady miasta zgłaszałem pomysł wykorzystania torowiska z Golubia-Dobrzynia do Kowalewa Pomorskiego oraz w przeciwnym kierunku w stronę Brodnicy na ścieżkę rowerową – mówi Szymon Wiśniewski, radny Golubia-Dobrzynia. – Niestety pomysł ten nie został wykorzystany.

- Oczywiście byłby to dobry pomysł na ścieżkę rekreacyjną, bo można by ją wykonać stosunkowo niewielkim kosztem - mówi Mirosława Karpowicz ze Stowarzyszenia „Jaśkowa droga”. - Jednak przy niewielkich funduszach jakie są  przeznaczane na budowę ścieżek, my w pierwszej kolejności popieramy te przy drogach, które mogą uratować komuś życie.

Teraz, kiedy wiadomo już, że nasyp wkrótce będzie wolny, być może warto wrócić do tego pomysłu. Czy uda się nim zainteresować naszych samorządowców?

Piotr Grążawski
(magbet)

Koniec kolejowych marzeń komentarze opinie

  • gość 2017-02-28 08:53:22

    Dodam tylko jedno, że szyn na tej trasie, to już od dawna prawie nie ma.

Dodajesz jako: Zaloguj się