14°C słabe opady deszczu

Kilka pytań o… koszty sądowe

Porady, Kilka pytań koszty sądowe - zdjęcie, fotografia

Tym razem w naszym cyklu poruszamy kwestię kosztów sądowych i możliwości zwolnienia od ich ponoszenia

Adwokat Anna Krawczyk-Koźmińska, prowadząca Kancelarię Adwokacką w Wąbrzeźnie (ulica Wolności 4, tel 663 018 891), w formie przystępnych pytań i odpowiedzi przybliża Czytelnikom zawiłości prawa.

- Czy kierując sprawę do sądu cywilnego zawsze musimy ponieść jakieś koszty?

- Zasada jest taka, że każda sprawa podlega opłacie, istnieją jednak wyjątki, które omówimy później.

- Z jakimi opłatami musimy się liczyć, chcąc zainicjować sprawę?

- Najniższe opłaty w bardzo drobnych sprawach nie przekraczają 30 złotych. Z reguły trzeba jednak sięgnąć głębiej do kieszeni. W najliczniejszej grupie spraw dotyczących po pierwsze zapłaty określonych kwot, a po drugie innych roszczeń majątkowych, gdzie wylicza się tak zwaną wartość przedmiotu sporu, opłatę wyliczyć jest bardzo prosto - stanowi ona 5 proc. dochodzonej kwoty lub ustalonej wartości przedmiotu sporu. Przykładowo sąsiad nie zwrócił nam 30 tys. złotych, wtedy zapłacić musimy 1500 złotych opłaty. Taniej będzie procesować się w sprawach do 20 tys. zł, gdyż obowiązują tam opłaty stałe i najwyższa z nich to 300 zł.

- Czy zawsze tak łatwo wyliczyć opłatę?

- Niestety, nie. System opłat jest dużo bardziej skomplikowany. Istnieją liczne sprawy, w których niezależnie od kwoty, której będzie dotyczyła sprawa, opłata będzie stała. Wśród nich są na przykład sprawy o zasiedzenie czy podział majątku, ale także eksmisja. Stałą opłatę 600 zł zapłacimy także za rozwód. Czasem sąd premiuje tych, którzy się godzą i na przykład w przypadku rozwodu zwróci połowę opłaty, gdy będzie on zgodny.

- We wszystkich rodzajach spraw występują opłaty?

- Są pewne wyjątki, ale nieliczne. Płacić trzeba i w sprawach rodzinnych, i pracowniczych, chociaż w tych przypadkach wyjątków jest sporo. Nie muszą na przykład uiszczać opłat osoby dochodzące alimentów (ale już nie ich obniżenia), albo pracownicy w sprawach o zapłatę kwot niższych niż 50 tys. zł.

- Opłaty dotyczą tylko pozwów?

- Nie. Odwołując się od niekorzystnego wyroku też trzeba płacić. Opłata od apelacji wynosi zwykle tyle samo, ile płacimy za pozew czy wniosek.

- A co z osobami ubogimi? Zawsze muszą zapłacić sądowi za rozpoznanie ich sprawy?

- Na szczęście nie. To są właśnie te wyjątki, o których wspominałam na wstępie. Każda osoba, która nie jest w stanie opłacić kosztów, może złożyć wniosek o zwolnienie od nich ponoszenia.

- Czy to oznacza, że wystarczy powołać się na brak środków i uzyskamy zwolnienie?

- Nie, nie jest to takie proste. Warunkiem jest złożenie oświadczenia, z którego wynika, że osoba domagająca się zwolnienia nie jest w stanie ponieść kosztów bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny. Pozornie to prosty druk, w praktyce uzyskanie zwolnienia nie jest takie łatwe, nawet jak ktoś jest biedny. Niestety zasady przyznawania takich zwolnień wynikają z bardzo bogatego orzecznictwa. Oczywistym jest, że laik nie zawsze jest w stanie napisać wniosek, który „chwyci” przed sądem. Osoby korzystające z usług adwokata są tu zatem w dużo lepszej sytuacji, ponieważ dopiero z praktyki wiadomo, jakie okoliczności czy wydatki sądy uwzględniają, a jakie nie. Z mojej praktyki wynika, że umiejętne napisanie wniosku w dużym stopniu zwiększa szanse na takie zwolnienie. Oczywiście we wniosku nie wolno zmyślać, ponieważ sąd może przeprowadzić dochodzenie w celu potwierdzenia prawdziwości twierdzeń i na przykład zażądać dostarczenia rachunków czy potwierdzenia wydatków i dochodów, na które się powołujemy.

- Zwolnienie dotyczy tylko opłat?

- Nie. W niektórych sprawach oprócz kosztów ponoszonych na wstępie, także w trakcie postępowania trzeba sięgnąć do kieszeni. Jeśli w sprawie potrzebny jest biegły, to osoba, która potrzebuje takiego dowodu musi wyłożyć zaliczkę na wydatki. Zwolnienie od kosztów pomoże uniknąć także tych wydatków. Pamiętać jednak należy, że zwolnienie od kosztów nie oznacza natomiast, że w przypadku przegranej nie zapłacimy nic przeciwnikowi. 

adw. Anna Krawczyk-Koźmińska

fot. pixabay/ilustracyjne

Kilka pytań o… koszty sądowe komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się