Jesienne Zakopane

06/11/2018 13:08
Porady, Jesienne Zakopane - zdjęcie, fotografia

Wrzesień to miesiąc, kiedy w Zakopanem jest mniej turystów. Stolica polskich Tatr jest wtedy chyba najpiękniejszym miejscem, w którym można cieszyć się widokiem gór i spokojem

W moich podróżach po Polsce tym razem postanowiłem się wybrać w góry, a konkretnie w Tatry – do Zakopanego. Do przejechania ponad 550 kilometrów. Najlepiej wyjechać w niedzielę, kiedy na drogach nie ma samochodów ciężarowych, a zakopianka nie jest zakorkowana w kierunku do Zakopanego, a jedynie w kierunku Krakowa. Wtedy naprawdę można pokonać tę trasę w rozsądnym czasie. 

Po przyjeździe i zakwaterowaniu planujemy wypoczynek. Zakopane w pierwszym tygodniu września jest miejscem, gdzie turystów jest zdecydowanie mniej. Widać tylko seniorów i niewielkie grupy studentów. W mieście i na szlakach górskich jest o wiele spokojniej. 

Nasz kilkudniowy wypoczynek zaczynamy od spaceru jedną z najbardziej znanych ulic w Polsce, czyli Krupówkami. Tu od lat nic się nie zmieniło. Góralskie stragany kuszą wieloma regionalnymi wyrobami, ale nie tylko. Można na nich kupić praktycznie wszystko. Bazar w Dolnych Krupówkach zaprasza na oscypki. Jest wiele odmian tego sera: tradycyjny, mieszany, owczy, kozi i maślany. Ceny  w zasadzie jednakowe na wszystkich stoiskach - mały serek 1 zł, większy 8-10 zł. Sprzedawcy doliczają coś za pakowanie hermetyczne (ale nie wszyscy). Na końcu bazaru mamy stację dolną kolejki linowej na Gubałówkę. Za bilet w obie strony trzeba zapłacić 23 zł. Czas wjazdu to 3 minuty. 

Gubałówka to chyba najbardziej znana góra w Zakopanem o wysokości 1123 m n.p.m. Można z niej zobaczyć cała panoramę Tatr. Niestety, na przestrzeni lat bardzo się zmieniła, moim zdaniem na gorsze. Stała się jednym wielkim bazarem, pełnym straganów i różnorakich atrakcji, nie zawsze związanych z górami. Na przykład na jej szczycie urządzono... plażę z morskim piaskiem. Na Gubałówce spędzamy kilkadziesiąt minut i wracamy do miasta. Przebywając w okolicy Krupówek warto odwiedzić jeden z bardziej znanych cmentarzy – na Pęksowym Brzyzku. Nekropolia wraz kościółkiem jest najstarszym zabytkiem Zakopanego. Drewniana świątynia została postawiona w 1847 roku z inicjatywy właścicieli zakopiańskich dóbr, Klementyny i Edwarda Homolasców, a następnie rozbudowana przez proboszcza ks. Józefa Stolarczyka. Cmentarz usytuowany obok kościółka został założony w 1850 roku. Chowano na nim tylko rodowitych mieszkańców Zakopanego, ale od 1889 roku zaczęto tu grzebać również osoby zasłużone dla miasta i całego Podhala. Na cmentarzu jest 320 grobów – wśród nich miejsca spoczynki Tytusa Chałubińskiego, Jana Krzeptowskiego-Sabały oraz twórcy zakopiańskiego stylu Stanisława Witkiewicza.  

Na drugi dzień naszego górskiego pobytu zaplanowaliśmy wycieczkę do Doliny Strążyskiej. Jest to jedna z piękniejszych dolin dostępnych dla mieszczuchów. Jej nazwa pochodzi od góralskiej strągi, czyli przenośnego ogrodzenia, za którym gromadzone są owce do dojenia. Ma długość około 2 kilometrów i kończy się północną stroną Giewontu. Zachwyci nas płynący tamtędy potok, a zwłaszcza głazy porośnięte rdzawo-wiśniowym nalotem. To właśnie ten nalot wydziela specyficzny zapach fiołków, który sławił poeta Ignacy Kraszewski. Spacerując tą doliną, warto zwrócić uwagę na Trzy Kominy o charakterystycznym, strzelistym kształcie. Po upływie około 30 minut wychodzimy na polanę, na której znajdują się szałasy góralskie. Po lewej stronie widać ogromny głaz, noszący nazwę Sfinks. W jednym z szałasów urządzono herbaciarnię, tam można się napić herbaty i zjeść smaczne ciasto. 
W odległości około 20 minut od szałasów znajduje się wodospad Siklawica. To dwa strumienie, wyższy ma 13 metrów wysokości, niższy 10 metrów. Patrząc wysoko nad nim, dostrzeżemy masyw Giewontu. Po krótkim odpoczynku możemy wracać. Przy wyjściu z doliny czekają na nas busy, którymi udamy się do każdej części Zakopanego. Proponuję wyjazd na baseny termalne do Chochołowa. To nowy kompleks basenowy, gdzie można naprawdę się zrelaksować i odpocząć po trudach górskiej wycieczki. Wstęp, niestety, nie jest tani. Koszt 3-godzinnego wynosi 59 zł (emeryci mają zniżkę). Na basenach są wody lecznicze, czyli solankowe i borowinowe. 

Na trzeci dzień zaplanowaliśmy  wycieczkę na jeden z najbliższych szczytów górskich, czyli na Nosal. Jest położny w granicach miasta i kojarzony przez wszystkich miłośników narciarstwa. Najpierw musimy się dostać do Kuźnic. Tu korzystamy z miejscowych busów. Po zakupieniu biletu wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego, wchodzimy na trasę, kierując się zielonym szlakiem. Idziemy szeroką ścieżką ułożoną z kamieni. Warto mieć wygodne buty. Po przejściu 20 minut w prawo jest odgałęzienie na Skupniów Upłaz i dalej na Murowaniec. My idziemy dalej prosto i po około 10 minutach wchodzimy na przełęcz. Tu mamy do wyboru: albo idziemy dalej na Nosal, albo skręcamy w prawo na Polanę Olczyską. Oczywiście wybieramy Nosal, do którego docieramy po około 15 minutach. Samo wejście na szczyt nie jest trudne. Jest tylko jeden element niebezpieczny. Szczyt to grupa kamieni wapiennych na wysokości 1206 m n.p.m. Rozpościera się stad wspaniały widok. Z lewej strony widać wierzchołki Tatr Bielskich, piękne szczyty nad halą Gąsienicową, Dolinę Goryczkową i Kondratową. Wspaniale prezentuje się Giewont i Kominiarski Wierch. Wybieramy drogę powrotną przez Polanę Olczyską. To około 2 godziny marszu. Jest cisza i spokój, co sprzyja podziwianiu spokojnego krajobrazu górskiego. Dochodzimy do przystanku autobusowego, skąd wracamy do Zakopanego.
 

Tekst i fot. (Maw)

Reklama

Jesienne Zakopane komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

_

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie - Zapraszamy!


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez brodnica-cbr.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Wydawnictwo Promocji Regionu Sp. z o.o. z siedzibą w Golub-Dobrzyń 87-400, Rynek 20

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"