23°C lekkie zachmurzenie

Gdy dziecko „coś” bierze

Porady, dziecko „coś” bierze - zdjęcie, fotografia

Wkrótce zakończenie roku szkolnego, dla naszych pociech zaczyna się okres luzu. Biwaki, obozy, kolonie i przebywanie do wieczora z rówieśnikami. A co za tym idzie – często próbowanie zakazanego. Jak rozpoznać, że dziecko bierze narkotyki? I co zrobić w takiej sytuacji?

Każdy wie, że narkotyk to środek wywołujący uzależnienie. Są to zarówno substancje uzależniające o działaniu pobudzającym, np. środki psychostymulujące (amfetamina, kokaina), jak i o działaniu silnie hamującym (np. barbiturany, benzodiazepiny, alkohole, w tym alkohol etylowy), a także środki psychodysleptyczne (halucynogenne, np. LSD-25, meskalina, psylocybina). Niestety, pomimo działań prewencyjnych policji, dilerzy wciąż są obecni, zwłaszcza w środowiskach młodzieżowych. Doprowadzając do uzależnienia młodego człowieka, zdobywają klienta, który stanie się odbiorcą towaru. 

Presja czy problemy: pierwszy raz

Dlaczego dziecko sięga po narkotyki? Przyczyn jest wiele, przyjrzyjmy się najczęstszym. Mogą to być problemy rodzinne, rozwód rodziców, nadużywanie alkoholu w rodzinie, brak porozumienia z rodzicami, trudności szkolne, kłopoty z rówieśnikami itp. Istotne są też predyspozycje osobowościowe, które sprzyjają uzależnieniom. Są to niedojrzałość emocjonalna, mała odporność na stres, lęk przed światem, uciekanie przed problemami, zamiast stawienia im czoła i podjęcia próby rozwiązania, trudności w nawiązywaniu głębokich kontaktów z ludźmi. 

Nie bez znaczenia jest też towarzystwo, w jakim nasza pociecha się obraca. Nacisk grupy poprzez zachęcanie i namawianie do zażywania narkotyków, szczególnie na imprezach młodzieżowych, szerzenie mody na narkotyki też przyczynia się do sięgania po substancje odurzające. Nastolatek chce zademonstrować własną niezależność i dorosłość. Nie bez znaczenia jest pozycja w grupie. Odmowa przyjęcia narkotyku może oznaczać odrzucenie przez grupę, w której dziecko chce przebywać. 

Kolejnym powodem są mity na temat narkotyków, lansowane głównie przez dilerów lub osoby już zażywające. Mają na celu zniwelowanie lęku przed narkotykami oraz ukazanie pozytywnych skutków ich działania (np. amfetamina jako pomocny środek przed egzaminami, klasówkami). Na końcu mamy ciekawość, która skłania do eksperymentowania. 

Na początku w tajemnicy

Pierwsze próby z narkotykami dziecko zwykle starannie ukrywa przed dorosłymi. Wszelkie niepokojące zmiany będzie łatwiej zauważyć, jeśli mamy z pociechą dobry kontakt, sporo ze sobą rozmawiamy i dużo czasu spędzamy razem. Gdy jesteśmy zapracowani, bądź nasze problemy wydają się nam ważniejsze i mijamy się z dzieckiem, nie poświęcamy mu odpowiednio dużo czasu, możemy przegapić pierwszy moment brania. A wiadomo: im później, tym trudniej wyjść z nałogu. 

Niektóre zachowania i postawy mogą mieć inne przyczyny, takie jak kłopoty szkolne czy rodzinne, zranione uczucia, niepowodzenia w kontaktach z rówieśnikami i wiele innych, które należy traktować równie poważnie i starać pomóc dziecku je rozwiązać. Jeśli mamy jednak uzasadnione powody, by przypuszczać, że dziecko miało kontakt z narkotykami, najpierw spróbujmy z nim porozmawiać. Niektórzy w spokojnej rozmowie przyznają się do eksperymentów. Jeśli jednak syn czy córka wypierają się, reagują bardzo agresywnie nawet na spokojnie zadawane pytania, musimy po prostu sprawdzić. Na przykład kupić w aptece test na obecność narkotyków w moczu.

Jeśli zauważysz u swojego dziecka: zaczerwienienie spojówek, łzawienie, opadnięcia powieki (zakrywa od góry więcej niż 2 mm rogówki), zaczerwienienie brzegów powiek, nadmierne rozszerzenie źrenicy (średnica ponad 6 mm), nadmierne zwężenie źrenicy (średnica poniżej 3 mm) – może to być sygnał, że w grę wchodzą narkotyki. Ostrzeżeniem bywa również używanie przez dziecko kropli do oczu (jeśli wiesz, że ma zdrowe oczy). Młodzi często w ten sposób maskują ww. objawy brania.

Jeżeli w trakcie obserwacji ogólnej oczu dziecka zauważysz coś podejrzanego, zastosuj proste metody badania oczu:

– reakcja źrenic na światło – skieruj światło latarki kolejno na poszczególne oczy dziecka. Jeśli reakcja źrenic na światło jest nienaturalnie powolna, coś jest nie tak.

– obserwacja oczopląsu – poruszaj palcem przed oczami dziecka. Zatrzymaj palec nieruchomo na kilkanaście sekund. Jeśli zauważysz oczopląs gałek ocznych lub ich drgania podczas wpatrywania się w nieruchomy palec, może to być objaw zażywania narkotyku.

– obserwacja zbieżności oczu – przesuwaj palec z odległości ok. 20 cm do czubka nosa i przytrzymaj go dotykając do nosa dziecka przez ok. 5 sek. Jeśli dziecko nie potraci śledzić ruchu palca, może to być niepokojący sygnał.

Skąd to masz?

Gdy dziecko posiada niżej wymienione przedmioty, to możemy się tym zaniepokoić. Chodzi o fifki, fajki, bibułki papierosowe, małe foliowe torebeczki z proszkiem, tabletkami, kryształkami lub suszem, kawałki opalonej folii aluminiowej, łyżka, znaczki, białe lub kolorowe pastylki z wytłoczonymi wzorkami, leki bez recepty, tuby, słoiki, foliowe torby z klejem, igły, strzykawki.

Wygląd zewnętrzny i zachowanie

Warto bacznie przyjrzeć się nastolatkowi, którzy nagle zmienia styl ubierania, gwałtownie przytył lub schudł. Powodem do niepokoju jest przewlekły katar, krwawienie z nosa, zaburzenia pamięci oraz toku myślenia, przekrwione oczy, nadmiernie zwężone lub rozszerzone źrenice nie reagujące na światło, bełkotliwa, niewyraźna mowa, brak zainteresowania swoim wyglądem i nieprzestrzeganie zasad higieny, słodkawa woń oddechu, włosów, ubrania. Wyraźne sygnały to ślady po ukłuciach, ślady krwi na bieliźnie, „gęsia skórka”.

Zwróć uwagę na zachowanie dziecka. Dziwne są wszelkie radykalne zmiany w jego sposobie bycia, a zwłaszcza:

• huśtawka nastrojów, naprzemienne ożywienie i ospałość,
• nadmierny apetyt lub brak apetytu,
• porzucenie dotychczasowych zainteresowań,
• kłopoty w szkole (słabsze oceny, konflikty z nauczycielami, wagary),
• izolowanie się od innych domowników,
• zamykanie się w pokoju, niechęć do rozmów,
• zamykanie swojego pokoju na klucz, akcentowanie potrzeby prywatności,
• częste wietrzenie pokoju, używanie kadzidełek i odświeżaczy powietrza,
• wypowiedzi zawierające pozytywny stosunek do narkotyków,
• zmiana grona przyjaciół, zwłaszcza na starszych od siebie,
• krótkie rozmowy telefoniczne prowadzone półsłówkami,
• późne powroty lub nagłe wyjścia z domu,
• bunt, łamanie obowiązujących w domu zasad,
• kłamstwa, wynoszenie wartościowych przedmiotów z domu,
• powtarzające się zgłaszanie przez dziecko zagubień lub kradzieży przez rówieśników drobnych sum pieniędzy,
• kłopoty z koncentracją,
• zmiany w porach spania,
• nadmierne reakcje na krytykę lub niewielkie nawet niepowodzenia.

Dziecko bierze, jak pomóc?

Po pierwsze, powinniśmy ocenić stopień zaawansowania. Czy są to pierwsze narkotyczne próby, czy może dziecko bierze już jakiś czas. Trzeba stwierdzić, na jakim to jest etapie, czy bierze „tylko” przed imprezą, czy już nie może funkcjonować bez narkotyku. Jeśli jest to początkowa faza, dziecko jest po pierwszej próbie, może pomóc rozmowa, wprowadzenie ograniczeń w wychodzeniu z domu, wprowadzenie sztywnych zasad rozliczania się z wyjść z domu, wracania o konkretnej porze. Trzeba być stanowczym i oświadczyć, że złamanie ustalonych zasad skutkować będzie wysłaniem na terapię. Dobrym rozwiązaniem jest odizolowanie nastolatka od środowiska i wysłanie go np. do babci na wieś. 

Nie chrońmy dziecka, niech ponosi konsekwencje swoich czynów. Jeśli jednak problem jest zaawansowany, dziecko brało narkotyk już kilka razy, wtedy trzeba szukać pomocy u specjalistów. Nie należy liczyć na to, że sami sobie z tym poradzimy. Ważne, by skierować się do kogoś, kto zajmuje się pracą z młodzieżą uzależnioną, najlepiej by był certyfikowanym specjalistą terapii uzależnień. 
 

(nał)
fot. pixabay/ilustracyjne
Na podstawie materiałów prewencyjnych policji

Gdy dziecko „coś” bierze komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się